lipiec 20, 2008 at 9:59 przed południem | Uncategorized
- Posted by | Add Your Comments
Turysta odwiedzil restauracje w Madrycie, sposrod dan wybral potrawe o nazwie "Jaja al la corida".
Danie bylo naprawde duz i pyszne, a cena przystepna. Powtarzal tak kilka dni, az pewnego razu, porcja, ktora dostal byla bardzo mala. Zjadl i po obiedzie mowi do kelnera:
- Dlaczego dzisiejsza porcja byla taka malutka?!
Kelner odpowiedzial:
- No coz, nie zawsze torreador wygrywa...
Nie ma tego dobrego, co by na zle nie wyszlo.
Sluzacy pyta doktora Frankensteina:
- Panie doktorze, jak nauczyl pan swojego potwora tak pieknie recytowac "Ode do radosci" Schillera?
- Powiedzialem mu, z to slowa piosenki disco polo.
Dwoch facetow lowi ryby. Jednemu z nich bierze co chwile, a drugi tylko moczy kije w wodzie. Ten pechowy wreszcie nie wytrzymal:
- Prosze mi powiedziec, na jaka przynete pan lowi?
- ?apie na pastylki na syfilis - zadrwil ten drugi.
Pechowy zostawia sprzet na brzegu, wskakuje do swojej "Syrenki" i jedzie do najblizszej apteki.
- Poprosze 4 opakowania pastylek na syfilis.
- A co, zlapal pan? - zainteresowal sie zyczliwie aptekarz.
- Jeszcze nie, ale znam super miejsce!
Dziennikarz przeprowadza wywiad z ludozrca:
- Czy w waszym panstwie placicie podatki?
- Nie.
- Nie? A dlaczego?
- Zjedlismy ministra finansow i teraz nie ma chetnego na zajecie jego stanowiska.